Zgodnie z obietnicą druga część zimowych wspomnień z Umeå. Od 1 maja jest tu ponoć wiosna. Ponoć, bo wciąż czasem pada śnieg, w nocy jest mróz, a na drzewach nie ma liści. Szwedzi mówią, że to nie jest normalne.  Za to mamy dużo słońca i nie ma już czegoś takiego jak totalny mrok. O północy na północy widać łunę światła. Mój organizm trochę nie ogarnia, ale nie jest źle 😉  Więcej o tym co teraz, będzie w następnej fotorelacji, a tymczasem rozkoszujcie się ostatnimi widokami z zimy 😉

Fotorelacja


As promised, I share the second part of Winter Memories. Since 1st of May the spring is there, at least it should be. Still, from time to time, the snow is falling, in the night temperature goes under 0 and there are no leaves on trees. Swedes are also shocked with the weather, They say it is not normal. On the other side, we have a lot of sunlight. At midnight looking towards the north, you can see a light. My body is not so quick with those changes, but I try to act normal ;).  More about what is happening now you will find in the next photo relation, now please enjoy last views from winter 🙂

Photo relation