Majówka była… oczyszczająca. Po pierwsze z niektórych zaległości mniejszych codziennych – starałam się zrobić ich jak najwięcej, choć pewnie i tak nie wszystko się udało.
Po drugie – z hmm… nieporządku, który był zdecydowanie za długo. Czyli było wielkie mycie okien (to nic szybkiego i przyjemnego, gdy szyb do umycia ma się 7 ;)) i sprzątanie szaf! W końcu jasne kolory i kwiaty zdominowały inne ubrania! 😀

Aż w końcu przyszedł czas na oczyszczenie się z nerwów. Pierwotne plany na dłuższą wycieczkę nie wypaliły, na szczęście PKM daje dobre możliwości na jednodniowe wypady z rowerem – i my z tego skorzystaliśmy 🙂

Króciutka fotorelacja do znalezienia o tu: https://goo.gl/photos/WBahX6B2bMfJdyyA8.

I krótka porada – w trybie pracy nigdy nie zapominajcie o odpoczynku! Z nim od razu wszystko łatwiej idzie 🙂

Udanego, pięknego Maja! 🙂

K.